Po emisji reportażu o życiu syna Krzysztofa Krawczyka w programie TVN „Uwaga!” wybuchła ogromna afera. Okazało się, że Krzysztof Krawczyk junior, wbrew wcześniejszym zapewnieniom, żyje w dramatycznych warunkach.
- Czytaj tez: To co zrobił Daniel Martyniuk szokuje. Wrzucił skandaliczne nagranie i… zaczął się tłumaczyć
Dziennikarz Tomasz Patora, który przygotował materiał, ujawnił szczegóły dotyczące jego realizacji.
Krzysztof Krawczyk Junior – Kulisy powstawania reportażu
W rozmowie z serwisem Fakt.pl Tomasz Patora przyznał, że prace nad reportażem rozpoczęły się jeszcze w 2020 roku, kiedy Krzysztof Krawczyk żył. Wtedy już znano trudną sytuację jego syna, jednak ze względu na szacunek dla rodziny i samego artysty emisja została przesunięta.
„Materiał był gotowy w drugiej połowie marca, ale wówczas Krzysztof Krawczyk trafił do szpitala z powodu COVID-19. Czekaliśmy, aż wyzdrowieje. Niestety, zmarł, więc ponownie wstrzymaliśmy publikację. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na emisję miesiąc po jego śmierci.” – powiedział Patora.
Rola Ewy Krawczyk
Jednym z powodów publikacji materiału było to, że Ewa Krawczyk, wdowa po artyście, usiłowała przedstawiać sytuację Tomasza juniora w pozytywnym świetle. Twierdziła, że jest on pod opieką i nic złego mu się nie dzieje. Dziennikarze postanowili jednak ujawnić prawdę.
„Ludzie musieli zobaczyć, w jakich warunkach żyje syn Krawczyka.” – mówił dziennikarz.
Patora przyznał, że miał nadzieję, iż reportaż skłoni rodzinę do refleksji i zmiany sytuacji Tomasza juniora. Jeśli to nie nastąpi, to przynajmniej sprawa może zostać rozpatrzona przez sąd w przyspieszonym trybie.
Tragiczne życie syna Krzysztofa Krawczyka
Największym szokiem dla dziennikarza było poznanie historii Tomasza juniora i jego niepełnosprawności, której nabawił się w wyniku słynnego wypadku samochodowego. Wówczas miał zaledwie 14 lat i odniósł poważne obrażenia. Okazało się, że Krzysztof Krawczyk nigdy nie poniósł konsekwencji za spowodowanie wypadku.
„Organy ścigania uznały, że syn nie wniósł formalnego wniosku o ściganie ojca, więc postępowanie umorzono. A przecież miał 14 lat i walczył o życie w szpitalu.” – podkreślał Patora.
Dziś Tomasz Krawczyk junior żyje w skrajnej biedzie. Jego renta wynosi zaledwie 1000 złotych, a on sam jest całkowicie niezdolny do pracy. Cierpi na pourazową padaczkę i ma znaczne problemy z funkcjonowaniem na co dzień.
- Polecamy też: Tomasz Jakubiak nagle przekazał doniesienia w sprawie żony. Wszystko zaczęło odkąd jest na wózku
„Na pozór wygląda jak zdrowy człowiek, ale poza atakami padaczki jest zupełnie nieporadny życiowo.” – mówił dziennikarz.
Reportaż ujawnił bolesną prawdę, która wywołała poruszenie wśród opinii publicznej. Czy po emisji materiału sytuacja Tomasza juniora ulegnie poprawie? Czas pokaże, czy rodzina oraz odpowiednie instytucje zdecydują się mu pomóc.